Rysunkowy chłopak to najnowsza książka K. N. Haner, która ma premierę 16.10.2019 roku. Po raz kolejny miałam okazję przeczytać książkę tej autorki przed premierą :) Co o niej sądzę? Zobaczcie sami :)
Fabuła
Diana po śmierci brata zamyka się w swoim świecie, do którego dopuszcza bardzo nieliczne grono. Od zawsze była wychowywana w myśl konserwatywnych zasad, a jej jedyną odskocznią był czas spędzony z bratem. Po tragicznym wypadku dziewczyna całkowicie się załamuje i zamyka w sobie. Nawet jej ukochane studia nie dają jej już tyle radości co kiedyś. W momencie, gdy w końcu decyduje się zaufać innym i wyjść ze swojej skorupy co rusz natrafia na jakieś przeszkody. Czy los jest aż tak okrutny, że nie pozwoli czerpać Dianie życia pełnymi garściami? A może dzięki tym przygodom bohaterka stanie się silniejsza i nic nie będzie w stanie jej złamać? O tym można przekonać się jedynie czytając Rysunkowego chłopaka.Bohaterowie
Diana - zamknięta w sobie, cicha i skryta dziewczyna. Od zawsze całym jej światem był jej brat i to on pomagał jej w zwalczaniu samotności. Niestety tragiczny wypadek sprawił, że Diana została sama, a jej świat ponownie został zamknięty i otoczony grubym murem. Aż trudno uwierzyć, że dziewczyna realizuje się w sztuce i rysunku. Dzięki tej pasji udaje się jej nie zwariować. Z czasem okazuje się, że malarstwo nie jest jej jedynym ratunkiem.Ryan - mężczyzna, który pojawia się w życiu Diany w najmniej oczekiwanym momencie. Zjawia się znikąd i zaczyna zmieniać jej świat. Powoli, ale konsekwentnie dąży do obranego przez siebie celu, dzięki czemu Diana staje się całkowicie inną dziewczyną. Mężczyzna, którego można sobie wyśnić, a może raczej... narysować. Chociaż nie jest pozbawiony wad :)
Moje przemyślenia
Rysunkowy chłopak to kolejna książka Kasi Haner, która trafiła w moje ręce. Ostatnio mam możliwość czytania nowości, które wychodzą spod jej pióra i niestety, ale muszę przyznać jedno... brakuje mi w tych pozycjach tego spektakularnego dramatu. Mam wrażenie, że autorka w ostatnim czasie pokazuje raczej swoje romantyczne, a nie dramatyczne oblicze :) Na półce czeka na mnie seria mafijna i chyba w końcu powinnam po nią sięgnąć - może wtedy zrozumiem dlaczego Kasia nazywana jest królową dramatów.Moja ocena
6/10 - książka ciekawa, nie żałuję, że po nią sięgnęłam, ale nie mogę napisać, aby wywołała we mnie wulkan emocji. Rysunkowy chłopak to historia, którą czyta się szybko i łatwo - nie wymaga ona od czytelnika wielkiego skupienia. Jest świetną lekturą na urozmaicenie wieczoru czy jakiejś podróży. Będzie też świetną pozycją dla osób, które chciałyby się zanurzyć w świat romantycznej, czystej (ale nie przesłodzonej) miłości. Niestety dramatyzmu tu za dużo nie odkryłam, a bardzo mi go brakowało. Trzeba też dodać, że autorka pozostawiła sobie otwartą furtkę jeśli chodzi o kontynuację powieści. Zakończenie zdecydowanie umożliwia napisanie dalszej części. Ale czy ona będzie? To wie chyba już tylko K. N. Haner :) W tym miejscu muszę jeszcze napisać, że zakończenie, jakie autorka zafundowała czytelnikowi jest niesamowite i niespotykane. Chyba nikt takiego nie będzie się spodziewał. Jest to niewątpliwie mega plus tej powieści :)Podsumowując: książka ciekawa, wciągająca, ale raczej na jeden raz.
Podsumowanie
Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich kobiet o romantycznej duszy. Nie spotkacie tu brutalnych scen czy agresywnego seksu. Ta pozycja będzie dobra i dla nastolatki, która dopiero wkracza w "dorosły" świat, i dla kobiety dorosłej, która już co nieco przeżyła :)
Autor: K. N. Haner
Tytuł: Rysunkowy chłopak
Wydawnictwo: Helion
Liczba stron: 341
Premiera: 16.10.2019
Bohaterowie: Diana, Ryan


Książkę przeczytałam w jedna noc, byłam tak nią oczarowana, że po prostu nie mogłam jej odłożyć i iść spać. Teraz gdy jestem już emocjonalnie na chłodno, mogę śmiało powiedzieć, że to jedna z lepszych książek Kasi, ale tak jak mówiłaś w recenzji raczej jej delikatna, romanyczna strona tutaj się pokazuje a nie te fajne mocne dramatyczne książki ;)
OdpowiedzUsuńBo Kasia jest romantyczna i delikatna. jak jej ksiazki
OdpowiedzUsuńNie widzę siebie czytającej tej książki. Chociaż okładka jest prześliczna, to nie sięgnę, bo to kompletnie nie moja bajka.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie czytałam tej książki i chociaż mam ją w planach, to niestety w niezbyt bliskich.
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że autorka po prostu postawiła na trochę ciszy przed burzą. Wiesz, przyzwyczaiła czytelników do ognistych wrażeń, a teraz polewa je wodą, tworząc coś o wiele mocniejszego. Ale nie wiem, czy moje słowa okażą się prawdziwe. 😅
OdpowiedzUsuńA książkę mam w planach.
Może Haner pragnie zmienić swą etykietkę królowej dramatu na królową romansu 😊 książki tej autorki mam w planach.
OdpowiedzUsuńWidzę, że ta książka jest popularna ostatnio w blogosferze, to już któraś z kolei recenzja, którą czytam. Ale Ty akurat nie zachwycasz się tak bardzo tą powieścią, jak inni. Zastanowię się, czy w ogóle będę chciała sięgnąć po tę historię.
OdpowiedzUsuńJak dla mnie na tą chwilę jest to najlepsza Książka Kasi. Byłam nią zachwycona. Kinga
OdpowiedzUsuń